niedziela, 14 marca 2010

Trzydzieści i Trzy

Sponsorem dzisiejszego dnia była moja ulubiona liczba 33.

Po otrzymanym z rana prezencie urodzinowym Rybiooka jest w szoku do tej pory :) 

Ciasto się nie udało :)

Wino było bardziej kwaśne niż półwytrawne :)

Zośka też załapała się na ospę i robi niezłe show przy smarowaniu krostek maścią :) Takie w stylu "bez siekiery nie podchodź" :)

I tak minęła niedziela... Aha! Jeszcze śnieg spadł. I leży skurczybyk jeden... 


P.S. Mam piękną i mądrą Żonę. A co!


14 komentarzy:

Beatta pisze...

Wszystko się może zdarzyć. Piękne i mądre żony to norma. Ale kwaśne wino? Ble :( ;)

Ida pisze...

Do życzeń dołączam się i ja.
Rybiooka - Sto lat!

Nivejka pisze...

Najlepszego...
A śnieg, w końcu kiedyś zginie. Musi!

Margo pisze...

:)

Holden Caulfield pisze...

dobrego SAMEGO dla Rybiookiej
i dla Ciebie szczęściarzu:)

Latarnik pisze...

Dzięki w imieniu M!
Beato, wino AŻ takie kwaśne nie było :) Do obiadu w sam raz :)

Beata pisze...

Chrystusowe lata..., pieknie:)

Małgorzata pisze...

Ja też się dołączam spóźniona. Piękna i mądra żona ścierpi nawet kwaśne wino:)

Emma pisze...

a co jej dałeś, że jest w takim szoku??
podejrzliwa się robię, bo faceci mają czasem takie odjechane pomysły...! :-))

Mała Mi pisze...

Och... miło, że mężczyźni potrafią doceniać swoje kobiety... :)

1000 lat ;)

Anhelli pisze...

Wszystkich mil do przebycia i Rubikonów do zdobycia :) Trzymaj się światła na horyzoncie a na pewno trafisz :)

pozdrawiam serdecznie solenizanta :)

Rybiooka pisze...

Dziękuję bardzo !!!
Emmo może pokaże zajawkę ;)

Latarnik pisze...

Anhelli, ale to moja Żona miała wczoraj okazję do świętowania :)

Jolanta pisze...

Wszystkiego najlepszego. Dla żony i dla Ciebie. :-) Miłość osłodzi Wam wino. ;-)