Wreszcie wyszło słońce... Dało się odczuć jego ciepło, choć mroźny wiatr jeszcze chłodził. Udało nam się rodzinnie wyjść na niedzielny spacer w poszukiwaniu oznak wiosny. I oto efekty dzisiejszej krótkiej wyprawy do lasu. Ptaszki były dwa, ale jeden przestał pozować i umknął..
Za to brzozy nie bały się obiektywu...
I jeszcze kilka słów, które złożyłem jakoś na początku roku..
-- -- --
w jednej sekundzie
spojrzeć sobie w oczy
dotknąć myślą
tysiąca słów
w jednym dotyku
pozbierać chwile
w najwyższej jakości czas
w jednym słowie
zapamiętać na zawsze
i wszystko




