poniedziałek, 7 września 2009

Taczki :)

--  --  --

zawsze zasypiam

na tej czy innej

krawędzi świata

budzę się zawsze

gdy cichną

szepty snów


pomiędzy brakiem nocy

a brakiem dnia

są tylko chwile

które próbuję złapać


Od rana praca, praca, praca... Zajob taki, że nie ma kiedy taczki załadować... Dawno już takiego zamętu w Firmie nie miałem. Ale co ja będę narzekał. Grunt, że z tego zmęczenia od roboty powstają w głowie jakieś pokręcone zlepki słów zwane wierszami :) Pocieszam się chociaż tym, bo słowo "urlop" zaczyna brzmieć jak "wakacje na Seszelach" :)

A w domu jesień, bo dzieciakom z nosów zaczyna kapać...

15 komentarzy:

Holden Caulfield pisze...

UWAŻAM,

ŻE to NAJLEPSZY (JEDEN Z WIELU:) Twój wiersz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zeruya pisze...

że też ta jesień w tak wielu aspektach daje znać o sobie ...

wiersz piękny, fakt :)

słodko-winna pisze...

Mnie również bardzo się podoba.Jest w nim jakaś dobra nieprzewidywalność zdarzeń:))
Braow Latarniku, niech ten "zajob" owocuje takim cudnymi wierszami:)

marcinsen pisze...

Też sobie pomyślałem, że jak do tej pory najlepszy. Krótki, ale treściwy.

Marius pisze...

Z góry przepraszam - za
"technicyzację" ;) i "analizę"
(pominąwszy to, iż nie umiem
zanalizować wiersza... ;/ -
nad czym tak bardzo nie płaczę ;p)-
ale zanim znowu zgubię wątek... -
zadziwia mnie , że w tak
zaledwie kilku słowach -
można przekazać - tak wiele treści...
A do tego - w JAKIEJ FORMIE!..
Dla kogoś z chronicznym
słowotokiem ;) - (to o mnie! ;p) -
rzecz zjawiskowa!

Pozdrawiam Cię!;)

Pchełka pisze...

mnie też się podoba...pozdrawiam:)

Margo pisze...

Jak zawsze zbijasz słowa w kroplę, treściową kroplę.

Uściski dla Rybiookiej :)

Emma pisze...

będę mało oryginalna, ale powtórzę za Holdenem: najlepszy Twój wiersz. ten odległy i niedokładny rym (swiata- złapać) bardzo zmiekczył kontury i to mu wyszło na dobre :-)
wszystkie są dobre i nawet tego nie trzeba pisać, ale ten jest wyjątkowy!

Małgorzata pisze...

Wiersz faktycznie dobry i w gruncie rzeczy pozytywny:) Miłego dnia!

Latarnik pisze...

Dzięki Wszystkim za tak miłe opinie :) Sam nie oceniam go aż tak dobrze... Wydaje mi się jakiś nie dopełniony...

Emma pisze...

masz tak jak ja z tym ocenianiem własnych tworów. dlatego chyba lepiej zostawić to innym i robić swoje, czyli pchać te taczki :-) ale już dotarło do mnie, że duży wkład pracy wcale nie musi oznaczać, że coś jest lepsze od tego, co się pisze mimochodem.

Anja. pisze...

słowa. masz dar operowania nimi. pozdrawiam :)

Holden Caulfield pisze...

Latarniku - tylko JUŻ nie kombinuj:)

Latarnik pisze...

Ależ Holden... Po takiej ocenie nie śmiałbym nawet :)
Anja - dzięki, staram się jak mogę :)
Emmo - masz rację, ale ja nawet nie umiałbym napisać nic bez natchnienia i nie-mimochodem :)

Temi pisze...

A ja myślałam, że ciężka, fizyczna praca odciąża od myślenia. Przynajmniej uwalnia od natrętnych myśli i czyni życie wartościowszym :). Rzoumie, że jak ręce zajęte, umysł wolny i wiersze powstają od niechcenia :).