środa, 2 września 2009

Stare zeszyty

Takich starych, zapisanych zeszytów mam kilka... Z wierszami, notatkami, tekstami piosenek, próbkami prozy i rysunków. Kilka zostało zniszczonych, kilka przetrwało. Jeden chyba zaginął bez śladu. Pomyślałem, że skoro leżą i tak, to co jakiś czas (jak mi się przypomni) będę wrzucał tu jakieś wyimki z tych moich zapisków.

Ten dzisiejszy zeszyt właściwie nie jest aż tak stary, ponieważ został napoczęty w 2004 roku i nie jest jeszcze zapełniony... Co jakiś czas pojawiają się w nim nowe wiersze. A dziś tekst z przełomu stycznia i lutego, rok 2004... 

--  --  --

stoję w oknie

patrzę jak mija czas

kwitnąca milczeniem

ciemność

jak ruchome piaski

wciąga mnie 

w rzeczywistość


P.S. Nie byłbym sobą gdybym nie wspomniał, iż dziś ukazała się kolejna pełna wersja mojej ulubionej przeglądarki internetowej czyli OPERA 10.00

Opera, the fastest and most secure web browser

7 komentarzy:

Kopacz pisze...

Ładny i ciekawy w treści.

Marius pisze...

Zawsze mam problem z poezją,
a nie tyle z nią (o nie!) -
ile z "komentarzami do niej"...

Bo cóż tu mam napisać -
wiersz- to taka ulotna chwila
umysłowej przyjemności
i wszelkie słowa inne - tylko
ją (tę chwilę) gaszą...

Więc by nie zgasić -
po Twoim wierszu-
teraz tylko shhhhhhaa..! ;)

Z pozdrowieniami!;)

Holden Caulfield pisze...

Latarniku - tekst ujmujący, zeszytów pilnuj (ja to robię ze swoimi:)), a od opery wolę chrome:)

Latarnik pisze...

Kopacz: dzięki!
Marius: skąd ja to znam? Niby człowiek sam pisze, ale jak mam czasem skomentować czyjąś poezję... :)
Holden: zeszytów pilnuję, a Opera lepsza,bo Chrome jeszcze w fazie rozwoju (używam naprzemiennie z Operą w pracy):)

Emma pisze...

takie perełki chowasz po zeszytach!?
cisza to wdzięczny temat, a rzeczywistość - trudny. a na styku jednego i drugiego piękny wiersz :-)

Margo pisze...

:)

Radio Terror pisze...

wolę Twoje wiersze i zajawki z przeszłości niż Operę :)