sobota, 22 sierpnia 2009

Uwięziona - uwolniona

Wczoraj na spacerze wypatrzyłem ważkę, która dopiero co złapała się w pajęczą sieć. Wyciągnąłem ją z opresji i pozwoliłem odlecieć, ale najpierw sfotografowałem mimo, że szamotała się w nitkach pajęczyn niesamowicie.





7 komentarzy:

Marius pisze...

A co pająk na to?.. ;)

Pająków nie lubię, ale nie wyciągam z sieci innych owadów, bo w sumie - one też muszą
żyć i jeść (...pająki - znaczy się ;D ).

Chyba sam zgłodniałem ;D .

Ale ujęcia fajne.

Holden Caulfield pisze...

podczas ostatniego wyjazdu też uwalniałem ofiary pająków, a potem głośno pytałem: - czy powinienem ingerować w świat lasu???

Za foty duże brawa:)

Emma pisze...

no i wyszło szydło z worka...
zamiast od razu ratować, to zdjęcia pstrykał :-))

a tak serio, to rzeczywiście dyskusyjna sprawa w takiej sytuacji, ale zwykle po ludzku robię czyli ratuję. jak pająk taki cwaniak to niech sobie złapie następną. o!

Latarnik pisze...

W sumie racja, pająk też człowiek i zjeść musi :) Ale takich ważek było na łące sporo więc niejedną jeszcze złapał :)

Pchełka pisze...

dobrze, że uwolniłeś! ale zdjęcia są kapitalne!!! opisz proszę jakim sprzętem fotografowałeś..pozdrawiam :)

Latarnik pisze...

Canon EOS 450D z obiektywem 18-55 mm :) Najczęściej tym zestawem robię zdjęcia.

Małgorzata pisze...

A wiesz, że teraz musisz się nią opiekować do końca życia? Tak już jest z tymi, którym się życie uratowało. Ona pewnie też będzie jakoś czuwać. Oby.