wtorek, 13 lipca 2010

Krokodyl

Rozmawiam z Zosią przez telefon.

- A dlaczego zjedliście z mamą wszystkie chipsy?

Nic nie mówię z lekka zbity z pantałyku takim pytaniem... Zosia mówi dalej:

- Jakbym zjadła za dużo to bym mogła pęknąć jak krokodyl wawelski...

Dla przypomnienia - Zocha lada dzień kończy dopiero 3 lata :)

8 komentarzy:

elfka pisze...

:-)

Zeruya pisze...

Dobrze wyrabiać w sobie respekt przed krokodylami :)

Ivon pisze...

Hihiii.... uwielbiam takie rozmowy z maluchami. Ich wyobraźnia nie zna granic.

Pozdrówka dla Ciebie i Zosi :)

lelevina pisze...

Krokodyl:) no w pewnym sensie racja:)

Nivejka pisze...

I dlatego krokodyl. Smok jest dla czterolatków;)

Latarnik pisze...

Zeruyo, respekt musi być :)
Lelevino, zdecydowanie dla Zosi smok to nie krokodyl chociaż podobieństwo jest uderzające :)
Nivejko, masz chyba rację. Zosia już i jeszcze nie lubi smoków :)
Ivon, witam Cię :)

Jakub Ruszniak pisze...

Hehe, jak na 3 latka to i tak bardzo błyskotliwa :) Pozdrawiam!

Latarnik pisze...

Jakubie, błyskotliwa to mało powiedziane :)