niedziela, 13 czerwca 2010

Kefardea Naknik

Najpierw słów kilka o kolejnych obchodach Dnia Patrona miasta Lipna czyli Św. Antoniego z Padwy... Słów bardzo niewiele, bo i nie ma o czym pisać... Rozumiem, że kryzys dosięgnął także imprezy kulturalne dla ludu, bo tak faktycznie jest. Ale tegoroczne obchody były dużo uboższe i słabsze niż ubiegłoroczne. Siermiężnie i po prostu smętnie... Brak pomyślunku... Chyba trzeba się do partii zapisać i samemu coś rozkręcić, bo inaczej będziemy mieć zadupie kulturalne jak się patrzy...

Plusem jedynym był koncert Gaby Kulki, na który wybrała się Rybiooka i może coś u siebie wspomni:) Troszkę mniejszym plusikiem był dzisiejszy koncert zespołu, którego nazwa jest w tytule posta czyli KEFARDEA NAKNIK. Poniżej kilka fotografii z tegoż wydarzenia.  Wymiatali całkiem nieźle na bębnach... 

Od jutra kilkudniowy ledwie urlop i wypad z synem do Darłowa :) Na pewno trochę skarbów uda się przywieźć. I odpocząć od pracy przede wszystkim!

Jakby coś będę we czwartek wieczorem :) :)

7 komentarzy:

Zeruya pisze...

Urlop zdecydowanie jest czym faaajnym, nawet gdy krótki :)
Owocnego wypadu

Euforka pisze...

Udanego urlopowania! :)

Margo pisze...

Miłego urlopowania :)

Pchełka pisze...

polecam imprezę w Darłowie
www.zlot-darlowo.pl - 2x uczestniczyłam jako 'oglądacz' coś wspaniałego!!! Pozdrawiam.A.

Mała Mi pisze...

Bawcie się dobrze :) oby pogoda dopisała :)

Jakub Ruszniak pisze...

Również życzę udanego urlopu i podładowania akumulatorów na później. Pozdrawiam serdecznie! :)

Latarnik pisze...

Urlop krótki, ale wykorzystany do cna! Morze, piasek, i wiatr, wiatr, wiatr...
Pchełko, o zlocie wiem, ale terminy nie te...
Jakubie - witam w moich skromnych progach, do Ciebie też zajrzę :)