niedziela, 26 lipca 2009

Reklamożercy :D

U nas w domu jest tak, że telewizor służy nam, a nie my jemu. Sprowadza się to do tego, że dzieci oglądają w TV bajki rano i wieczorem i z rzadka najstarszy ogląda jakieś filmy. My znaczy Rybiooka i ja właściwie z odbiornika nie korzystamy. W domu króluje cały dzień TRÓJKA :)

Niestety tuż przed wszelkimi bajkami i dobranockami i tuż po dziewczynki oglądają sobie reklamy. Te skierowane do dzieci. I - co gorsza - one bardziej przykuwają ich wzrok niż same bajki...

Wczoraj po takiej sesji reklamożerców Agata zażyczyła sobie różową szminkę, różowy pierścionek i różową mascarę... Brr... Nie znosimy różowego i Agaty w zasadzie nie ubieramy w ten kolor (staramy się ), ale siła reklamy jest wielka!

Natomiast Zosia naoglądała się dzisiaj Danonków w TV i kazała sobie jutro kupić. Tego produktu też nie spożywamy, bo to ani dobre, ani wydajne, ani nawet smaczne nie jest. Przereklamowane jednym słowem. Ale siła reklamy jest wielka!

Chcąc nie chcąc człowiek zostaje wciągnięty w całkowicie nie swój świat. Chociaż muszę się przyznać, że ja też lubię reklamy oglądać :D Na szczęście jeszcze mam dystans i produktów z reklam sobie nie funduję....

12 komentarzy:

E@NY pisze...

Przyznam, że na mnie reklamy
maja zupełnie odwrotny wpływ.
Im bardziej dany produkt jest
reklamowany - tym bardziej się
do niego uprzedzam, a czasem
wręcz zniechęcam (co i z wrogością
miewa coś wspólnego).
Mimo, iz reklamy oglądam-
choć bardziej mnie zajmują
od strony , niejako - "technicznej"
i przekazu.
Czasami -sama forma mnie zajmie
(kompletnie niezależnie od
przekazu, jaki niesie ;p).
Takie trochę "skrzywienie"-
częściowo "zawodowe". ;)

Dzieci i gospodynie domowe -
to "najłatwiejsze ofiary"
twórców reklam...
Nie bez powodu - niektóre
są nadawane wyłącznie
w określonych pasmach...

A nikt nie przekona rodzica
SKUTECZNIEJ, niż zasugerowane
dziecko... ;) -
czego sam doświadczyłeś ;D.

I o TO właśnie w tych spotach
chodziło... ;)

Pozdrawiam!
-Marius

Rybiooka pisze...

Na szczęście znamy mechanizmy reklamy.Lubie się zawiesić i popatrzeć ale tak jak Marius od strony technicznej...

Różowa maskara.. szczęka mi opadła bo ja używam od wielkiego dzwonu, a ten 3,5 roczny babsztyl mi tu z różowa maskarą wyjeżdża...

Holden Caulfield pisze...

... lubię dobre reklamy, a mojego Syna uczę, aby z nich kpił, albo je doceniał... ale On ma już 9 lat:)

Margo pisze...

W sierpniu minie cztery lata jak nie oglądamy TV, pokłóciłam się z dostawcą tegoż ustrojstwa, bo nie chciałam umowy na dwa lata tylko na rok, a takiej możliwości nie było i kazałam sobie odciąć kabel. Dzieci na początku burczały na mnie, ale umówiliśmy się, że zamiast wysokiego abonamentu, za reklamy tak naprawdę, będę im kupować dwa filmy na dvd w miesiącu :) i jest gut, młody dzięki temu jeszcze bardziej wtopił się w świat literatury, a młoda i tak ma swoje artystyczne zajęcia a i ja, nie narzekam na brak gadających głów. Myślę, że jest mi dużo lżej i można żyć bez TV, w dobie internetu, gdzie informacje napływają zewsząd, a dwa czytasz, co Tobie jest potrzebne, a nie, co Ci serwują media :)

serdeczności

Rybiooka pisze...

Margo bez TV można żyć i nasz młody gniewny też to zauważył, jak się pudło zepsuło...Kazałam naprawić z wygody aby z rana móc spokojnie godzinę przed kompem posiedzieć ;D

Holden mamy synów w tym samym wieku ;D

Zeruya pisze...

Przez ostatnie parę lat nie miałam telewizora.
Z dwa dni temu dostałam w zasadzie w prezencie.
Ileż z tym kłopotów.
Teraz wciąż muszę sprawdzać czy wszystko działa, zastanawiać się jak temu jakąś antenę podłączyć...

Do tego zburzyło mi cały wystrój pokoju...

pfff

A potem jeszcze na to patrzeć? Kiedy już obrzydło :))

E@NY pisze...

-Rybiooka

:D))))) " ten 3,5 roczny babsztyl mi tu z różowa maskarą wyjeżdża... "
:DD)))))))))) hehe - nieee moogę... :D
Normalnie się popłakałem ze śmiechu ;)
Cudne! ;)

Temi pisze...

Róż, szminki? Jak czytam w jakim to wieku życzliwi podsuwają dzieweczkom upiększacze, to cieszę się, że nie mam dziewczynki. U mnie panują BAKUGANY. Tylko nie pytaj co to :).
Ehh... to naciągarstwo..

Rybiooka pisze...

Marius ona - ta 3,5 baba potrafi byś słodka, urocza... (właśnie bratu zaiwaniła z biurka różowa farbkę)aby za chwilę się zmienić w małe tornado, burzę gradową....

Temi kiedyś znajoma na mikołaja przesłała Agacie takie pudełko do malowania o zgrozo różowe i schowaliśmy głęboko i daleko od pannicy. Ale pamięta że coś takiego miała...Tam są prawdziwe lakiery do paznokci śmierdzące, cienie, szminki - paskudztwo !


Trudno jest teraz mądrze wychowywać dzieci- My się staramy ale czasem jak już brak sił to myślę sobie : I po co się tak siłować? no po co? Kurcze ale ktoś musi no nie ;)

Temi pisze...

Rybiooka, jakby nie było tak różowe, mogłabyś wykorzystać :))

Emma pisze...

ja wyrzuciłam tv kilka lat temu po remoncie, bo mi nie pasował do wnetrza, które jest lekko stylizowane na retro. ale to był jeden z powodów, zasadniczy to taki, że te wszystkie mody na sukces nie chiały się skończyć, a z czasem zaczęło ich przybywać...
też mam trójkę na stałe ustawioną i net...wystarczy!

Kopacz pisze...

My już piąty rok bez TV. Da się żyć :)