piątek, 29 maja 2009

Nareszcie... :)

Hmm... Coś się wreszcie wykluło z tej mojej majowej ostatnio głowy...

Tradycyjnie bez tytułu.

--  --  --

spomiędzy fotografii

spomiędzy ukradzionych światu

obrazów

wymykają się

rybiki jej myśli i słów

zgniatam je w palcach

ona splata włosy w warkocze

i tańczy

spomiędzy rysunków pamięci

i wilgotnych dotyków

wypadają resztki dni

gubimy je jak klucze

do otwartych zawsze drzwi

5 komentarzy:

Kopacz pisze...

Pozwoliłem sobie zerknąć w tego bloga i ogólnie to jest fajnie. Podobają mi się wiersze. Bije z nich pewna nostalgia, która myślami zabiera mnie w miejsca z którymi czuję pewna metafizyczną więź. A to jest miłe i ważne dla serca. Pozdrawiam :)

MajaK pisze...

dziękuję za wizytę....zajrzę do Ciebie później.....jeśli możesz mi z tym licznikiem pomóc to bardzo proszę...nie chce się gad nigdzie wkleić...:):)...

Margarithes pisze...

Pięknie, czułym sejsmografem życia wyrysowane słowa.

tak, to mi się podoba!

Margarithes pisze...

to byłam ja Margo

Latarnik pisze...

Kopacz: miło, że zajrzałeś :) Dzięki za opinię!
MajaK: wyślij mi swój meil na mój-jest w moim profilu.
Margo: wiem, że to Ty :)