poniedziałek, 13 kwietnia 2009

Świątecznie, wiosennie, fotograficznie i filmowo... i trochę smutno

Świątecznie, bo drugi dzień Wielkanocy. Lany poniedziałek, ale dziś mniej radosny to dzień... Od północy zaś to czego nikt nie lubi czyli żałoba. Ja zawsze mówię, że jeśli chodzi o media w takie dni tylko radiowa Trójka się umie odnaleźć, bo gra tak pięknie...

Wiosennie, bo wszystko się rozwija, puszcza pąki i pierwsze kwiaty... Wreszcie zaczyna być zielono.

Oto mały rekonesans przydomowy. Taką oto wiosnę znalazłem...

Igły modrzewia, piwonia, tulipany, migdałowiec i gałązka wiśni...

Filmowo było wczoraj. Wieczorny seans na kompie :) czyli film, który nie dostał Oskara. 

"Ciekawy przypadek Benjamina Buttona"

Jak dla mnie film chyba godny polecenia ze względu na temat, obsadę aktorską i ciekawe dialogi lub monologi bohatera. Czasami przeszkadzały zbyt długie i niepotrzebne ujęcia. Można się było znudzić oglądaniem. Całość jednak ciekawa, chociaż osobiscie Oskara też bym im nie dał :) :)

A tak w ogóle to popołudnie spędzone w pracy.Dobrze, że jest nieskrępowany dostęp do internetu... :)

2 komentarze:

kasia | szkieuka pisze...

piekne te oznaki wiosny!

Margo pisze...

przez obiektyw widać więcej, o wiele więcej...

Dla mnie, jesteście z Rybiooką wzorem świadomości siebie, lubię Was podglądać, wiosną od razu żywiej :)

uśmiech dla Was