wtorek, 4 maja 2010

Gdzieś...

--  --  --

zachód słońca

gdzieś

w okolicach końca świata

gdzie niebo już kłania się

ciemności

a wiatr rozczesuje zmarszczki


w ogrodzie bez światła

myśli bez skazy

czas podzielony na porcje

i mrok

który porusza kamienie

(04.05.2010)

9 komentarzy:

Margo pisze...

wiatr rozczesuje zmarszczki - piękne

Beatta pisze...

Jak głęboki jest mrok, który porusza kamienie?...:)

MajaK pisze...

...pięknie.....

Holden Caulfield pisze...

myśli bez skazy


(nieosiągalne)

piękne

Pchełka pisze...

Piękny wiersz...i ten wiatr rozczesujący zmarszczki..świetne!

Nivejka pisze...

Zamknę ten wiatr w słoiku. Przyda się na kiedyś :)

Beata pisze...

a mnie te kamienie poruszane cieniem:)

Emma pisze...

podoba mi się bardzo :-)

Anhelli pisze...

Dlaczego to "gdzieś" jest zawsze tak daleko... :(

pozdrawiam serdecznie :)