wtorek, 6 kwietnia 2010

Święto Ognia

--  --  --

zapomniani przez żywych

nieświęci i święci

patroni ognia i innych żywiołów

przybici do krzyży

spalone na stosach

zagazowani krzykiem

lub tylko milczeniem


wszyscy prawdziwi

i ci niekoniecznie

przebudzą się

by przejść jeszcze raz

przez bramy


spodziewam się ich

niebawem

(Wielka Sobota, 04.04.2010)




P.S. W związku z powyższym wierszem mam dziwne wrażenie, iż coś co przytrafiło mi się podczas niedzielnej Sumy nie było przypadkiem... :) O szczegółach być może kiedyś... 


17 komentarzy:

Holden Caulfield pisze...

NIE WIEM co Ci przytrafiło
ale mi się stało TO:

zagazowani krzykiem

lub tylko milczeniem

WSPANIAŁY WIERSZ, takiego jeszcze TU nie czytałem

Pchełka pisze...

ciężko się czyta na tym tle ..ale jakoś bardzo pasuje mi ten wiersz i jego klimat...nie każ czekać...pozdrawiam..A.

Emma pisze...

hm. nawiązałeś kontakt z duszami zmarłych - taka moja spekulacja na temat tego, co się zdarzyło ;-)

Holden ma rację - wyjątkowy wiersz.

Rybiooka pisze...

"... wszyscy prawdziwi
i ci niekoniecznie..."

Twardowskim zawiewa :)

Ale wiersz hmm Fajny i wiesz co to znaczy :P

Beata pisze...

zmartwychwstaną...

Beata pisze...

nie rozumiem, co czytałeś do poduszki...:)

Latarnik pisze...

Holden, tak myślałem, ze zwrócisz na TO uwagę :)
Pchełko, sam zauważyłem, że nie czyta się dobrze, czas zmienić tło :)
Emmo, z duchami zmarłych to ja na bieżąco jestem już od dawna :) To coś innego było..
Rybiooka, pewnie, że wiem :)

Latarnik pisze...

Beato, właśnie nic ostatnio :)

Beata pisze...

aha:)

się poprawię:)

Euforka pisze...

aż przeszły mnie ciarki

Mała Mi pisze...

Dreszcz mnie przebiegł... brr... ale słowa piękne i mocne :)

MajaK pisze...

...bardzo pięknie....bardzo mocno.......

Margo pisze...

Działa! przynajmniej na mnie!

Anhelli pisze...

A ja miałam ostatnio pewien sen z ogniem w tle. Też myślę czy aby nie ująć tego w słowa przy okazji jakiejś notki. Dziwny zbieg okoliczności... A twoje słowa, piękne :)

pozdrawiam serdecznie :)

Anhelli pisze...

Ps: Ciekawam twojej recenzji "Białych jabłek", pisałam o tej książce u siebie jakiś czas temu. Mam nadzieję, że jak skończysz to podzielisz się opinią. Pozdrawiam serdecznie :)

Latarnik pisze...

Dzięki za miłe opinie!
Anhelli, ja bardzo lubię literaturę Carrolla więc opinia moja będzie subiektywna :)

Beata pisze...

w pewnym momencie Carroll mnie zawiódł...może jednak sięgnąć po jabłka?