piątek, 29 maja 2009

Niebo i coś osobistego

Wczoraj oglądałem chmury płynące po niebie. Wiał silny wiatr więc obrazy nieba zmieniały się często. Żadnej z tych chmur nie sfotografowałem, bo akurat aparat poszedł na sesję z gwiazdami :) Zamiast tego kilka zdjęć nieba i chmur sprzed kilku dni. Wykonane o poranku.





Kilka słów bardziej osobistych mi się wymknie teraz :) Oglądałem dziś w kinie film Bugajskiego "Generał Nil". Samego filmu oceniać nie będe. Naszła mnie za to taka refleksja... 

W filmie pokazana była scena z Bolesławem Bierutem w roli głównej gdzie najpierw on spotyka się z delegacją dzieci, a chwilę później podpisuje dokumenty w gabinecie. Wśród nich jest prośba o ułaskawienie generała Fieldorfa. Bierut pisze: " Nie korzystam z prawa łaski" tym samym skazując Nila na śmierć. Wygłasza przy tym zdanie, które szufladkuje generała jako zdrajcę narodu polskiego. A ja pomyślałem jak wielka była to manipulacja, jak ogromne siły włożono w propagandę i manipulowanie umysłami ludzi w tamtych czasach. Przeraził mnie ogrom tego działania. Jak bardzo byli zmanipulowani ci wszyscy ludzie, którzy mieli udział w ówczesnej polityce. Wątek osobisty jest w tym taki, iż mój dziadek (ten drugi, nie latarnik) był jednym z ludzi zaplątanych w działalność partyjną. Był tak naprawdę pionkiem mimo piastowania wielu ważnych stanowisk w mieście. Nie miał pojęcia o tym, co działo się na szczytach władzy. Tak jak tysiące jemu podobnych urzędników. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że ci na szczycie też byli zmanipulowani i nie do końca wiedzieli "co jest grane". Bo polityka była ważniejsza.

No dobrze, na dziś politycznych wycieczek wystarczy. Postaram się nie wracać zbyt często do tego tematu... 

3 komentarze:

Holden Caulfield pisze...

"złe" pochmurne

obłoki

Emma pisze...

chmury o poranku... nawet chmurne są piękne :-)

pozdrawiam ciepło!

Kopacz pisze...

Niezły taniec chmur.