poniedziałek, 2 lutego 2009

Słowa znikąd

Czasami przyczepia się do mnie słowo. Słowo, które zwykle nic nie znaczy, przynajmniej w naszym języku. Jest to zbitka liter, po prostu ładnie brzmiąca. Nigdy nie wiem co z tymi słowami zrobić, chociaż tkwią gdzieś w głowie , powracają w myślach natrętnie... Rzadko kiedy uda się je wykorzystać. Najczęściej w wierszach...
Od paru dni chodzi za mną słowo MARDELOWERING. Być może jest słowem z jakiegoś języka, chociaż szczerze wątpię :) Najprawdopodobniej to zbitka poprzekręcanych wyrazów albo przypadkowy układ liter, który w mojej głowie ładnie brzmi.
MARDELOWERING przyśniło mi się jakiś czas temu, potem zapisałem je w notatkach telefonu.. Wczorajszego wieczora przypomniało mi się podczas lektury "Ręki Mistrza" KINGA..
Takich słów, trochę magicznie brzmiących jest wiele. Część z nich po prostu ulatuje z głowy, cześć uda się zanotować.. Jak mi się któreś jeszcze przypomni, zapiszę je tutaj.
A jeśli chodzi o tłumaczenie tych słów znikąd, to.. Buena suerte, amigos :)

2 komentarze:

Rybiooka pisze...

A orikon, oriakon?
chyba że coś pomerdałam hehehhe

Zacisze wyśnione... pisze...

Latarniku, warto takie słowa zapisywać, bo zawsze coś znaczą, nawet jeśli tylko Ty znasz ich genezę :-) Witaj w odmętach netu! Z tej strony też "lądowa" pasjonatka latarnii morskich ;-D Pozdrawiam, M.!